Joanna Chmielewska o „Klinie” powiada, że jej pierwsza powieść narodziła się z pomyłek telefonicznych, które w powieści zdarzają się nieustannie. Oryginalny świat zwariowanych zrządzeń losu, pokręconych przypadków, nieporozumień nagle zyskuje spójność dzięki wiarygodnemu opisowi. I potrafimy od jakiegoś momentu odnaleźć właściwą metodę w tym szaleństwie. Ogromną więc siłę „Klina” stanowi połączenie...